Koszmary architektury

Wypromuj również swoją stronę

sakralne

środa, 31 sierpnia 2011

W Ostrowie, koło Karwi budują taki kościół:

forma zdecydowna  - rzut na planie krzyża łacińskiego,
proporcje jakieś dziwne, okienka w ścianach porozrzucane, wszystko bez skali

no i w tle plebania

czwartek, 06 maja 2010

znowu "przepiękny" kościół - w Wiślinie na Gdańskich Żuławach
od frontu

od tyłu

nie mogę zrozumieć w jaki sposób coś takiego może powstać. Czy na to się wszyscy zgodzili:
proboszcz,
architekt,
kuria
a przede wszystkim wierni???

czwartek, 12 listopada 2009
dostałem zdjęcia kaplicy w jednej z miejscowości pomiędzy Łowiczem a Skierniewicami ( może ktoś wie której?)



pełen zażenowania autor "donosu" trochę tłumaczy, że obiekt  "całkiem dobrze komponuje się z okolicznym krajobrazem, znamionującym magna voce wręcz piszczącą biedę".
zażenowanie całkowicie uzasadnione - wydawało mi się, że w tak katolickim kraju nie może istnieć tak zrujnowany obiekt sakralny.
co można powiedzieć o społeczności, która ten budynek otacza
albo o proboszczu tej parafii?
może więc dyrektor Rydzyk zamiast budować  jakiś ohydny kościół zatroszczyłby się o tak upadłe budynki sakralne?
a przede wszystkim o mieszkańców parafii, w których one niszczeją
o samej architekturze, otoczeniu, detalach chyba nie ma sensu dyskutować...
środa, 30 września 2009
jest pewne, że zaprojektowanie kościoła to trudne wyzwanie.
niestety, dla niektórych projektantów za trudne.
dowodów w postaci fatalnych budynków rozsianych po całej Polsce jest bez liku:
Kościół pod wezwaniem Bł. Karoliny w Tychach

może ktoś wyjaśni o co tu chodzi?
wtorek, 20 stycznia 2009
Brzesko - woj.małopolskie - budynek plebani i zakrystii przy kościele św. Jakuba przybudowany do zabytkowego kościoła. sam budynek jest wystarczająco "piękny", aby się nad nim pastwić.

ale jeszcze ciekawsza jest odpowiedź na pytanie jak może wyglądać sam kościół? poniższe zdjęcie pokazuje widok kościoła od strony rynku i dopiero to uzmysławia z jakim koszmarem mamy do czynienia.
ostrzeżenie: dla osób z "wrażliwością konserwatorską" oglądanie poniższego zdjęcia może być szkodliwe dla zdrowia.

poniedziałek, 08 grudnia 2008
w nawiązaniu do  artykułu w Bryle informuję, że w Nowym Dworze Pan Bóg również widzi i nie grzmi:

kiepskie zdjęcie, zła pora roku, budowa w toku - nic nie uzasadnia takiego obrazu.
chaotyczna zabudowa, przypadkowa forma, przeskalowana wysokość i fatalne otoczenie - wszystko razem klęska!
poniedziałek, 02 kwietnia 2007
myślę, że wszystko winno mieć swoje miejsce.a forma też ma znaczenie.
nie wątpię, że dla właścicieli tego domu Papież był i jest największym autorytetem i miłością.
tylko czy sprowadzenie tego kultu do czegoś na kształt krasnala ogrodowego nie jest profanacją?
czy nasz katolicyzm nie jest czasem taki jak ten gipsowy odlew?


a apel zawarty w tytule wpisu jest w  dniu dzisiejszym szczególnie aktualny
wtorek, 10 października 2006
kilkanaście lat temu byłem świadkiem rozmowy architekta z proboszczem parafii obejmującej  miasteczko, w którym żyło około 4 tysiące mieszkańców ( od tego czasu populacja miasteczka zmniejszyła się o 500 osób).
w miasteczku był już koścół parafialny.
szok przeżyłem kiedy proboszcz określił wymaganą wielkość kościoła - miał on pomieścić jednorazowo 5 tysięcy osób.
nie wiem co proboszcz sobie wyobrażał, ale na pewno nie wyobrażał sobie, że takiej budowy nie wytrzyma tak mała społeczność.
stąd w wielu miejscach stoją rozpoczęte budowy kościołów, których końca nie widać. sądzę, że często brakuje środków na zakończenie budowy, gdyż realizowane budynki są po prostu brzydkie.
poniżej kościół w Grajewie, który jakimś cudem udało się wykończyć.
architektura , że zęby bolą - skrzyżowanie stylu mauretańskiego z wieżą telewizyjną. na otoczenie pieniędzy już nie starczyło.

poniedziałek, 03 lipca 2006
Jeżeli to jest cerkiew to ma bardzo dziwną formę,ale jeżeli to jest domek jednorodzinny (co wszystko na to wskazuje) to właściciela lub architekta trzeba leczyć.


horror!!!

wtorek, 27 czerwca 2006

czas footballu
panu architektowi coś się pomieszało - postawił góralski dachodomek na budynku kościelnym z płaskim dachem. Podziwiam Ilość różnorakich form w jednym budynku :-))
w muzyce to się nazywa kakafonia. A w architekturze?? -
zastosował metodę znanego architekta, który 20 lat temu wolał: dajcie mi beczkę farby a stworzę wielką architekturę… i nic dobrego z tego nie wyszło.
w tym przypadku przypadkowe formy, przypadkowe kolory - przepadła architektura.
Tylko czy architekt może strzelić samobója – otóż nie - on może strzelić gola społeczeństwu projektując tak rozdęty koszmar.

 
1 , 2