Koszmary architektury

Wypromuj również swoją stronę
czwartek, 31 sierpnia 2006
po Mazurach (wpis z 7 sierpnia) pan Gołębiewski postanowił zamordować góry - przy pomocy architekta Antoniego Markiewicza. w Karpaczu ma powstać największe w Polsce centrum hotelowo- konferencyjne o powierzchni użytkowej 100.000 m2. "Najbliższa tak ogromna sala konferencyjna znajduje się w Dreźnie" - chwali się inwestor megaloman ( cyt. za Gazetą Wyborczą).
I tak powinno zostać!!!!
Nie istnieją żadne przyczyny, dla których należy zniszczyć krajobraz Karpacza tak gigantyczną budowlą ze szmirowatą architekturą w najgorszym stylu disneylandu.
a architektowi Markiewiczowi chyba brak etyki zawodowej dla odmówienia wykonania tak absurdalnego zlecenia i zdolności dla wykonania dobrego projektu.


niedziela, 27 sierpnia 2006
nie znam białoruskiej architektury, ale to co podsuwają mi blogowicze świadczy,że wyłącznie w dziedzinie architektury panuje tan kompletny chaos. reszta całkowicie pod kontrolą.

piątek, 18 sierpnia 2006

budowanie domów ponad miarę potrzeb jest zjawiskiem nie tylko naszym.
w wielu krajach, szczególnie tych z cieplejszym klimatem, buduje się pierwszą kondygnację wypuszcza zbrojenie słupów następnej kondygnacji (strop stanowi jednocześnie dach) i czeka na potrzebę jego rozbudowy, która często nigdy nie następuje.
u nas chyba ze względu na klimat takie rozwiązanie jest niemożliwe. Więc odpowiadając na chciejstwo buduje się olbrzymie budynki, które w części stoją puste i niewykończone, a na wsiach jak zauważyłem piętra wykorzystywane są na magazyn siana
na obrazku w pensjonacie użytkowanie balkonów na ostatnim 4 piętrze połączone jest z ryzykiem nagłej śmierci.
wyjście na balkon 1 piętra grozi tylko kalectwem.
tylko gdzie ten budynek ma parter?

takich śmieci architektonicznych jest w Polsce tysiące!!!
wtorek, 15 sierpnia 2006
zlecając "fachowcom" jakąkolwiek pracę trzeba dokładnie patrzeć im na ręce,
w tym wypadku pion pomylili z poziomem.
chyba, że właściciel mieszkania chce swoje mieszkanie upodobnić do szkoły lub szpitala i zaczyna od typowych szkolnych/szpitalnych okien.
w takim wypadku przepraszam fachowców.

poniedziałek, 07 sierpnia 2006
wiele działań człowieka morduje Mazury
jednym z czołowych obiektów w tej kategorii jest hotel -moloch- gołębiewski.
skala założenia, klocowatośc budynków, typ kiczowatej architektury wołają o pomstę do Nieba.
i opinii tej nie zmieni fakt 90% wykorzystania obiektu. po prostu żle to świadczy o tam wypoczywających lub "szkololących";-))) się.
proponuję wyburzyć ten zespół pobudynków.

a można inaczej czego przykładem jest ośrodek w Wierzbie
sobota, 05 sierpnia 2006
jak się ogląda takie cuda. architektury hotelowej.
dom wczasowy w miejscowości nadmorskiej Niechorze.
czy nie należy odebrać prawa wykonywania zawodu architektowi, który popelnił taki koszmar.
wszystkie błędy architektoniczne jakie można sobie wyobrazić zostały w tym "dziele" zawarte: prostacka forma, fatalne wejście ( a co z osobami na wózkach), proporcje bryły i wysokośc budynku materiały wykończeniowe, dziwne dachy a przede wszystkim brak odniesienia do kontekstu miejsca itd itp.


wtorek, 01 sierpnia 2006

najbardziej charakterystyczny typ domu polskiego w latach 1950 – 1980
potoczna nazwa: słupek prosty mazowiecki.
forma ograniczona do minimum – prostopadłościan z płaskim kopertowym dachem.
przeważnie dwupiętrowy z wyniesioną sutereną, pokoje na piętrze często przeznaczone na przechowywanie siana, gdyż budynek jest za duży jak na potrzeby zamieszkującej dom rodziny.
wejście główne po stromych jednobiegowych schodach – najczęściej używane (szczególnie w zimie – z obawy o życie) wejście przez tzw. ”kuchnię letnią” w przyziemiu.
architekturę robią żelbetowe balkony lub loggie oraz wymyślny układ okien.
występowanie: typ rozprzestrzenił się z Mazowsza na teren całej Polski.

na zdjęciu pensjonat w Krynicy Morskiej – źyczę udanego wypoczynku w tak pięknym otoczeniu ;-))